LifeStyle

Top 10 kroków do dobrego życia cz. 7

W ubiegłą niedzielę nie pojawił się nowy tekst z cyklu Top 10 kroków do dobrego życia ponieważ miałem kilka bieżących spraw na głowie, które musiałem zrealizować priorytetowo, dlatego dzisiaj napiszę Wam trochę o układaniu hierarchii zadań i wartości.

Jeśli jeszcze nie zapoznałeś się z poprzednimi tekstami z tej serii, zapraszam Cię do ich odkrycia. Znajdziesz je w linkach poniżej.

7. Myśl o rzeczach ważnych

Dzisiejszy temat jest bardzo trudny, ponieważ o ile byłem w stanie Ci doradzić w kwestii oszczędzania czy planowania przyszłości o tyle wybór priorytetów w życiu zależy tylko i wyłącznie od Ciebie samego. Nie da się uniwersalnie stwierdzić, że w sytuacji gdy musisz wybrać między wyjściem do kina ze znajomymi a realizacją zadań, które leżą od tygodnia nie ruszone na Twoim biurku, lepsze będzie jedno albo drugie. Być może dzisiaj masz zły nastrój i korzystniejszym dla Twojego zdrowia psychicznego wyborem będzie wypad ze znajomymi a praca tylko wygląda na taką, która zajmie Ci całe trzy dni a tak naprawdę zrealizujesz ją w pół godziny. Może być też tak, że jednak film, który wybrali znajomi jest strasznie nudny a piętrzące się zadania muszą zostać zrealizowane na cito. Nie mogę Ci również poradzić abyś ustawiał priorytety na podstawie faktów a nie przekonań. Pokażę Ci to na przykładzie z życia. Pracowałem kiedyś w firmie, w której panował totalny bałagan organizacyjny. Bardzo często zdarzało się, że szef wpadał na trzy minuty przed końcem pracy mówiąc, że potrzebuje jakieś wyliczenia „na już”, nie później niż na 7:00 następnego dnia, albo że właśnie wpłynęły na konto pieniądze, za które można zamówić produkty niezbędne do produkcji, na które czeka się normalnie trzy tygodnie a ja miałem załatwić ich dostawę na dzisiaj. W tej sytuacji fakt jest oczywisty – miałem do realizacji zadanie. Przekonanie natomiast było takie, że nie chce mi się go robić, bo zajmie mi ono dwie, trzy godziny za które nikt mi nie zapłaci i które powinienem spędzić w domu. Początkowo mój wybór opierał się na fakcie, zostawałem po godzinach i realizowałem zadania. Przez cztery lata pracy w tym zakładzie zorientowałem się jednak, że dużo lepszym wyborem w tym przypadku jest jednak opieranie się na przekonaniu i „wyluzowanie” w kwestii zleceń z góry, ponieważ nagminnie szef po otrzymaniu następnego dnia wyniku mojej pracy stwierdzał, że przez popołudnie temat się zdeaktualizował, albo nawet zapominał o tym że cokolwiek zlecał. Często też okazywało się, że nieporuszone przeze mnie problemy w ciągu dwóch, trzech dni rozwiązywały się same. Dlatego właśnie ustalenie priorytetów zależy od oceny sytuacji, w której się znajdujesz.

Choć znalezienie równowagi między spędzaniem czasu z rodziną, dbaniem o finanse i rozwój osobisty jest zadaniem bardzo trudnym i zbytnie zaangażowanie się w jej poszukiwanie może prowadzić do frustracji, to warto przez całe życie ćwiczyć tę umiejętność. Pewnie nic się nie stanie jeśli zostaniesz dzisiaj godzinę dłużej w pracy (o ile ktoś Ci za to zapłaci), jeśli jednak będziesz robił to nagminnie a w domu Twoje dzieci będą czekały na to, żeby tata czy mama pomogli im w odrobieniu lekcji, to zaburzenie równowagi dom/rodzina będzie prowadziło do katastrofalnych skutków, które widać w wielu współczesnych rodzinach.

Życzę Ci aby trening w ocenie sytuacji przyniósł Ci wymierne korzyści, zarówno w kwestii spokoju jak i finansów.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *